Menu

Blog o Blox

Oficjalny blog o platformie blogowej Blox.pl

3 powody, dla których warto opowiadać historie!

blox

Każdy bloger może opowiadać historie, bo jest w stanie nauczyć się dobrze pisać. To główna korzyść z blogowania i najłatwiejszy sposób zarabiania na nim. Znacznie trudniej stworzyć zasięgowy blog i np. przekonać firmy, by przyszły do ciebie z kampanią. Na tekstach można zarabiać od razu, na zasięg trzeba czekać. Zaczynamy cykl tekstów szkoleniowych z Pawłem Tkaczykiem!

2pt50na50anzel_naHP

Paweł Tkaczyk na Blox.pl

Paweł Tkaczyk jest marketerem, prowadzi szkolenia, angażuje i motywuje ludzi, zwłaszcza do budowania silnej marki. Jest autorem dwóch bestsellerowych książek: „Grywalizacji” oraz „Zakamarków marki”. Paweł poprowadzi dla Was bloxowy cykl szkoleń ze storytellingu i w kilku tekstach pokaże, jak duży potencjał mają blogerzy. Wykorzystajcie jego obecność u nas i w komentarzach zadawajcie pytania. Wszystkie przekażemy i Paweł w kolejnych wpisach się do nich odniesie. Uczcie się z Bloxem!

Trzy podstawowe typy pisania

A.D.: Zacznijmy od podstaw, czym jest storytelling?

P.T.: Najprościej: to opowiadanie historii. Każda historia jest w odpowiedni sposób zorganizowana. Ma bohatera i strukturę. Jednak zanim zaczniesz opowiadać na swoim blogu, dla siebie, dla czytelników czy dla reklamodawców, pomyśl, jaki jest charakter twojego pisania? Od tego musisz zacząć. Są trzy typy pisania:

  • dziennikarskie – gdy twoim celem jest przekazanie faktów, informacji;
  • copywriterskie –  gdy chcesz skłonić czytelnika do wykonania określonej akcji, np. zachęcasz go do zakupów;
  • emocjonalne – gdy głównym twoim celem jest wywołanie określonych emocji u odbiorców.

Każdy typ ma własny zestaw narzędzi i technik, możesz je oczywiście łączyć i mieszać, ale niezmiernie ważne jest, aby robić to świadomie. Wiedz z góry, w jakim celu siadasz do pisania.

A.D.: Czy autorzy, którzy nie zdawali sobie z tego sprawy, nie określili, który typ pisania jest im bliższy, piszą złe teksty?

P.T.: W takim przypadku czytelnikowi trudno określić, po co czyta taki tekst. Pisanie jest odbierane jako bez celu, o niczym. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że jest wiele osób, które traktują blogowanie jako swoistą terapię. Nic w tym złego, ale nie warto wtedy oszukiwać się, że pisze się dla kogoś. Wtedy piszesz dla siebie. A jeśli już masz czytelników, szanuj ich i wykonaj pracę, wznieś blog na wyższy poziom i zastanów się, w jakim trybie funkcjonujesz? Jaki typ pisania jest ci najbliższy? Im lepiej zaspokajasz potrzeby twoich czytelników, tym lepszym blogerem się stajesz. Zatem: ucz czegoś, trzep emocjonalnie albo informuj. To pierwszy krok do tego, by pisać dobrze i by móc w perspektywie zarabiać na pisaniu. Choć oczywiście to nie jest wymóg. Zarabiasz, czy nie – dbaj o warsztat, bo to się po prostu przydaje.

Storytelling – komu potrzebne są historie?

A.D.: Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Blogowanie daje kompetencje, które można śmiało wykorzystywać w życiu zawodowym. Lepiej argumentujesz, umiesz wyszukiwać informacje, sprawniej piszesz.

P.T.: Zgadza się. A to są mimo wszystko dość rzadkie umiejętności, dlatego wiele firm szuka osób, które to potrafią! Osoby, które posiadły umiejętność opowiadania historii (albo inaczej – sprzedawania idei, bo to się do tego sprowadza) znakomicie sobie radzą w życiu zawodowym. O wiele łatwiej im na przykład przekonać kogoś w pracy do swoich pomysłów. Formułują myśli w sposób kompetentny, a ich blogi stanowią wartość dla czytelników. Nawet, gdy piszą tylko o sobie, gdy ich teksty nie dotyczą produktów, i nie mają zamiaru zarabiać na blogowaniu. Każdy bloger, który dba o warsztat, siłą rzeczy podnosi swoją wiarygodność. Łatwiej mu zdobyć zaufanie czytelników. A to już cenna na rynku wartość. Wówczas może, nawet jeśli ma niewielu czytelników, oferować swoje umiejętności firmom.

A.D.: Bo opanował warsztat, dobrze pisze i umiejętnie opowiada historie? Przecież to może również robić copywriter wynajęty przez firmę.

P.T.: Dokładnie. I bloger może takiego copywritera zastąpić – jeśli nie masz zasięgu, oferujesz po prostu swoje umiejętności. Pisałem o tym w artykule "Jak proponować współpracę, kiedy mam mały blog". Ale nie tylko – bloger jest lepszy od copywritera także w umiejętności nawiązywania relacji z odbiorcami. Bo ma widownię, na której praktykował. Jest bardziej autentyczny. To kolejna wartość, którą możesz oferować firmom. A dopiero na końcu jest twój zasięg i twoja widownia. Zwłaszcza, jeśli dopiero je budujesz.

Na pisaniu możesz szybko zarabiać

A.D.: Podasz przykład?

P.T.: Pewnie. Agata i Katarzyna z picapica.pl. Dziewczyny zaczęły zarabiać na swoim pisaniu już w pierwszym miesiącu istnienia blogu. Bo zamiast sprzedawać blog zaczęły sprzedawać swoje umiejętności – ciekawego pisania o biżuterii i wysokiej jakości zdjęcia. Pisały, fotografowały, dawały zezwolenie na wykorzystanie tych materiałów w dowolnym medium (bo blog miały jeszcze niewielki) i…Błyskawicznie nawiązały współpracę z Apartem. Co ważne, one nie wynajęły powierzchni reklamowej na blogu, nie rozmawiały o tradycyjnej współpracy na notki sponsorowane. Sprzedały firmie swoją pracę, umiejętności. A tylko dodatkowo zaoferowały blog.

A.D.: Z tego wynika, że zasięg nie jest kluczowy.

P.T.: Dokładnie tak, kluczowe są umiejętności. To jest droga do monetyzacji blogowania. I o wiele łatwiej nauczysz się pisać niż zbudujesz zasięgowy blog. Jak posiądziesz warsztat, możesz już pisać oferty do firm. Pisanie to podstawa. Jeśli umiesz pisać na blogu, błyskawicznie nauczysz się pisać w innych kanałach socialowych.

A.D.: No właśnie. Czy to wystarczy? Przecież żyjemy w kulturze coraz bardziej obrazkowej. Tekst przestaje się liczyć.

P.T.: Nieprawda. Dobrze sformułowana myśl, dobry pomysł (wyrażony słowami) to nadal punkt wyjścia. Żonglowanie słowem odbywa się w wszystkich kanałach komunikacji. Sam pomysł gnie się i dostosowuje do różnych mediów. Nazywamy to „formatem mediowym”. Weźmy przykład formatu „Ojciec Mateusz”. Składa się z czterech podstawowych elementów: małe miasto, ksiądz, rower, zagadka kryminalna. I poszczególne odcinki da się opowiedzieć w różnych kanałach: na Twitterze, w telewizji, można z tego zrobić audycję radiową, artykuł na blog czy filmik na YouTube. Format, pomysł się nie zmienia, a w zależności od kanału opowiadasz historię różnie, używając do tego nie tylko obrazów, ale i słów, bo scenariusz to przecież tekst. Tyle że mało kto potrafi tak swobodnie pisać. Blogerzy mają tu znacznie większe szanse, by się tego nauczyć, bo pisanie sprawia im frajdę.

A.D.: Czyli lepiej poświęcić czas na szlifowanie warsztatu niż na budowanie zasięgu.

P.T.: Odpowiem tak. Pamiętasz regułę Pareto? 80 proc. ruchu tworzy zaledwie 20 proc. blogów. Prawdopodobnie nie jesteś w tych 20 procentach najlepszych. Ale nie oznacza to, że jesteś skazany na brak możliwości. Możesz oferować swoje cenne umiejętności. Pracę. To łatwiej wycenić.

A.D.:  A my pomożemy ci w zdobywaniu dobrego warsztatu. Napisz na agnieszka.durska@agora.pl, jeśli chcesz się uczyć dobrze pisać.

Rozmawiała Agnieszka Durska

 

Komentarze (20)

Dodaj komentarz
  • Gość: [meneli] *.dynamic.mm.pl

    cytat:
    >>>Blogowanie daje kompetencje, które można śmiało wykorzystywać w życiu zawodowym. Lepiej argumentujesz, umiesz wyszukiwać informacje, sprawniej piszesz.
    (...)
    .... to są mimo wszystko dość rzadkie umiejętności, dlatego wiele firm szuka osób, które to potrafią! <<<

    Skoro "wiele firm szuka" - bardzo proszę o wskazanie z nazwy JEDNEJ takiej firmy, która zapłaciłaby mi za umiejętności pisarskie. Może na priv, żeby się tłum chętnych nie rzucił...

  • Gość: [Tantrum] *.my-it-solutions.net

    @meneli

    Jesteś roszczeniowy. Sam znajdź sobie taką firmę zamiast oczekiwać na podanie jej nazwy na tacy.

  • Gość: [agadurska] *.warszawa.vectranet.pl

    Meneli - bardzo proszę, napisz na priv.

  • ankabieg

    Śpiewam, tańczę, szydełkuję,
    gdy krawaty wiążę - rymuję;
    do firm pisałam, odpowiedzi nie dostałam.;)
    Ale pisać będę, bo lubię!:) O!:)

    Dobrego dnia!:)

  • Gość: [Paweł Tkaczyk] 78.133.186.*

    @ankabieg, to jest kolejna umiejętność, której się trzeba nauczyć  gruba skóra :) Zdecydowana większość Ci nie odpisze, tak samo jest kiedy sprzedajesz właściwie dowolną rzecz. Ale jest kilka tricków, które mogą w tym pomóc. Chyba mnie zainspirowałaś do kolejnego wpisu, dzięki ;)

  • ankabieg

    Ojej! A to ci niespodzianka!:)
    Panie Pawle, skopiuję pański komentarz i wkleję do CV! ;)
    Dziękuję i dnia pełnego inspiracji życzę! :)

  • Gość: [nie wrócę] *.4.ftth.classcom.pl

    Za dużo w tym tekście błędów językowych, żebym traktowała Autora jako autorytet w temacie pisania.

  • agadurska

    Drogi gościu "nie wrócę" wskaż konkretnie - chętnie poprawimy i się czegoś od Ciebie nauczymy - bo pisanie to sztuka, które można rozwijać nieustannie:)

  • Gość: [Przeczywistość] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Droga agadurska - bo pisanie to sztuka, którĄ można rozwijać nieustannie prezentowałoby się o wiele lepiej (chyba że to celowy zabieg ;)) Ale nie o to chodzi, tego typu pomyłki jak najbardziej mogą się zdarzać i nie powinno się na ich podstawie dyskredytować czyichś umiejętności literackich. Pan Paweł Tkaczyk prawdopodobnie zbyt optymistycznie odbiera rzeczywistość, zapewne przez pryzmat własnych sukcesów, ale o jego zdolnościach słowotwórczych świadczą choćby samego tytuły, oczywiście nie naukowe, a wydanych książek! :)

  • Gość: [demonique] *.play-internet.pl

    Panie Pawle,
    jak Pan uważa - czy aby być poważanym blogerem, cenionym przez firmy, pożądanym obiektem współpracy, trzeba w dzisiejszych czasach opanować całe social media? Czy oprócz bloga należy udzielać się we wszelkich możliwych/znanych kanałach - fejsbook, instagram, twitter, YT, snapczat itd.?

  • agadurska

    @Przeczywistość - to literówka :) żaden celowy zabieg, ot ludzka pomyłka zabieganej autorki. Owszem - nie powinno jej być, więc dziękuję za zwrócenie uwagi.

  • Gość: [Esencja] *.play-internet.pl

    Ileż jadu w tych komentarzach. A gdyby tak każdy wyciągnął jakieś wnioski dla siebie? Ja już to zrobiłam. I dziękuję za inspirację.

  • Gość: [Paweł Tkaczyk] *.dynamic.gprs.plus.pl

    @przeczywistość "świadczą samego tytuły" ;)
    Dawaj listę tych błędów, poprawimy. Ja Twój wylistowałem :D

  • Gość: [Paweł Tkaczyk] *.dynamic.gprs.plus.pl

    @demonique: Są dwie warstwy w budowaniu marki: bloger i blog. Kiedyś, przed rozkwitem social media (gadam jak dziadek, bo prowadzę blog od 2002 roku) to blog był głównym narzędziem wywierania wpływu przez blogera. Teraz akcenty się rozłożyły.

    Powinnaś stosować się do dwóch reguł:
    1. Idź tam, gdzie jest uwaga Twoich czytelników. Czyli nie musisz być na wszystkich kanałach, ale jeśli większość Twoich odbiorców siedzi na Facebooku, głupio by było Facebooka lekceważyć. To samo dotyczy Instagrama, Snapchata, forów... Po prostu znaj swoją widownię. U mnie dwa główne źródła ruchu to Facebook i Twitter.

    2. Nie musisz być wszędzie. Wybierz kilka kanałów, które są z jednej strony najbardziej wartościowe dla Ciebie i Twoich czytelników (biorąc pod uwagę punkt pierwszy), z drugiej strony sama czujesz, że masz jak te kanały zagospodarować. Ja na przykład nie czuję w ogóle wideo, dlatego nie zapuszczam się na YouTube, choć zdaję sobie sprawę, że pewnie sporo czytelników tam jest. Świadoma decyzja.

    Wracając jednak do sedna: powinnaś być obecna w dyskusjach także poza swoim blogiem. Jeśli zatem Twoi czytelnicy rozmawiają na forum GoldenLine, idź tam. Jeśli są na Facebooku, spotkaj się z nimi tam. Pozostaje jeszcze kwestia "ulotności treści" w poszczególnych kanałach, ale to już temat na osobny wpis (dzięki za naprowadzenie) :)

  • Gość: [demonique] *.play-internet.pl

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Czyli wychodzi na to, że bycie blogerem to praca na cały etat, a nawet więcej :) Szczerze mówiąc, ja nawet nie prowadzę bloga. Interesuje mnie po prostu fenomen blogów/vlogów. Chętnie przeczytałabym książkę na temat codziennego życia blogera/vlogera/fashionistki, np. ile przeznacza na to codziennie czasu, czy ma pracę etatową, czy poświęca się blogowaniu całkowicie, czy ma jakąś ustaloną rutynę, ogólnie - jak to wszystko wygląda 'od kuchni'. To pomysł dla Pana, Panie Pawle ;) Pozdrawiam serdecznie.

  • Gość: [Paweł Tkaczyk] *.internetdsl.tpnet.pl

    @demonique: Książka o tym to może trochę za dużo, ale jakieś Q&A ze znaną blogerką myślę, że wyszłoby fajnie :)

  • agadurska

    @demonique @przerzeczywistość! Prosimy o kontakt na blox@agora.pl - mamy dla Was drobiażdżek :))

  • szyperfisza

    Po przeczytaniu tego posta mam pewien niedosyt. Bo poszukuje wskazówek jak zacząć dobrze pisać, tak by moje pisanie było interesujące. Będę wdzięczny za kolejnego posta, w którym więcej poświęcisz warsztatowi, umiejętności budowania tekstu i napięcia. Po prostu jak "wyprodukować dobry spot". Dziękuję, pozdrawiam i czekam na cd. Andrzej

  • agadurska

    @szyperfisza! napisz do nas na agnieszka.durska@agora.pl

    :)

    Poprosimy Pawła o takie wskazówki - również

  • Gość: [shlaiffka] 2.25.8.*

    Piszę bloga, głównie dla przyjemności i z przyjemnością. Dostaję mailowe newslettery od Pana Pawła, który nieustannie mnie inspiruje i podsuwa wskazówki, jak pisać lepiej. Doszło już do tego, że piszę codziennie. Małymi krokami wyrabiam swoja umiejętność, którą z jakiegoś powodu zaniedbałam wiele lat temu. Może nadejdzie dzień, w którym przekuję to w coś większego.. Pomysłów w głowie nigdy za mało :)

    Dzięki stokrotne i czekam na więcej! Pozdrawiam serdecznie.
    Diana

Dodaj komentarz

© Blog o Blox
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci